Ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Menu

 

Współpraca

Banner Banner

 

2011-09-16

Rekompensaty dla rodziń poległych żołnierzy

We wrześniu ma dojść do spotkania ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka z bliskimi żołnierzy poległych na misjach w Iraku i Afganistanie - poinformował  Jacek Sońta, rzeczni MON. Część rodzin domaga się od resortu zadośćuczynień za śmierć swoich bliskich.


Według danych z początku września wezwania do ugody skierowało do MON 69 osób: wdowy, dzieci i rodzice 27 żołnierzy i jednego cywila, którzy zginęli w Iraku i Afganistanie. Każde ze złożonych przez nią w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia wezwań do ugody opiewa na kwotę 1 mln zł. MON zdecydował się nie wypłacać zadośćuczynień i zostawić sprawy do rozstrzygnięcia sądowi. Zdaniem ministerstwa na gruncie przepisów prawa nie ma tutaj odpowiedzialności resortu.

Tym niemniej - jak zapowiedział  w komunikacie rzecznik MON Jacek Sońta,  minister obrony Tomasz Siemoniak planuje spotkanie z rodzinami poległych na misjach jeszcze we wrześniu. Sońta podkreślił, że w razie śmierci żołnierza na misji wypłacane jest jednorazowe odszkodowanie, które odpowiada osiemnastokrotności uposażenia  jeśli uprawniony jest małżonek lub dziecko żołnierza, i dziewięciokrotności pensji, jeśli uprawniony jest inny członek jego rodziny. Prócz tego z polisy wykupionej przez MON przysługuje odszkodowanie w wysokości 250 tys. zł. Wojsko wypłaca też inne świadczenia: zasiłek pogrzebowy, zapomogi finansowe, renty rodzinne, stypendia oraz pomoc na kontynuowanie nauki lub zmianę zawodu. Rodziny poległych mogą liczyć też na pomoc przy uregulowaniu spraw związanych z zakwaterowaniem w lokalu po zmarłym żołnierzu.

W komunikacie MON podkreślał, że polskie rozwiązania nie odbiegają od standardów przyjętych w innych krajach - w USA zadośćuczynienie wynosi 100 tys. dolarów, a w Niemczech przyjęto kwotę 80 tys. euro. Nowy minister obrony planuje, że  zamierza zająć się tematem jednorazowego zadośćuczynienia dla rodziny poległego, by było ono znacząco wyższe niż obecne 18 pensji i nie różniło się w zależności od stopnia wojskowego. Szef MON podkreślił jednak, że wymaga to jednak nowych rozwiązań legislacyjnych.

Według niepotwierdzonych informacji, do których dotarła PAP  ministerstwo rozważa wypłacenie zadośćuczynień niektórym rodzinom żołnierzy poległych w Iraku i Afganistanie - tym, których bliscy stracili życie w wypadkach komunikacyjnych. Byłoby to analogiczne do postępowania resortu w przypadku ofiar katastrof lotniczych. Powoli dobiega bowiem końca proces zawierania ugód między MON a bliskimi ofiar katastrofy pod Mirosławcem, zaś w ub. tygodniu ministerstwo zawarło pierwszą ugodę z członkiem rodziny lotnika, który w marcu 2009 r. zginął w wypadku samolotu An-28 Bryza w Gdyni. Skarb Państwa zawarł też ponad 170 ugód z bliskimi ofiar katastrofy smoleńskiej (rozbity Tu-154M należał do wojska). W każdym z tych przypadków zadośćuczynienie wynosi 250 tys. zł dla każdego z najbliższych członków rodziny: małżonka, dzieci i rodziców.

Resort obrony podkreśla, że - w przeciwieństwie do lotników - żołnierzom wyjeżdżającym na misje MON wykupił polisy ubezpieczeniowe i dlatego nie ma podstaw prawnych, by wypłacić zadośćuczynienie. Z kolei prawnicy reprezentujący większość rodzin argumentują, że w polskim prawie cywilnym nie ma tzw. zaliczalności świadczeń - pieniądze wypłacone na podstawie polisy ubezpieczeniowej nie mogą być zaliczone na poczet zadośćuczynienia.

W Iraku w latach 2003-2007 poległo 22 polskich żołnierzy i jeden funkcjonariusz BOR (ponadto: trzech byłych wojskowych zatrudnionych przez zagraniczne firmy ochroniarskie i dwóch dziennikarzy). W Afganistanie do połowy sierpnia 2011 r. zginęło na służbie 28 żołnierzy i jeden cywil - ratownik medyczny. Ch, PAP

 

drukuj



Komentujący: do Autora data: 2011-09-18 | 20:48
Komentarz:
nikt chyba nie zauważył, ale wkradł się mały błąd w tytule: rodziń - rodzin :)
Komentujący: data: 2011-09-18 | 13:10
Komentarz:
Do 12:26 !!! CZŁOWIEKU PRZESTAŃ WPROWADZAĆ NIEPOTRZEBNY NIKOMU ZAMĘT I BĄDŹ PRZYNAJMNIEJ TROCHĘ POWAŻNY.
Komentujący: data: 2011-09-18 | 12:26
Komentarz:
od nowego roku mają zabrać wszystkim mundurowym 30%emerytury
Komentujący: PRAWIE EMERYT data: 2011-09-18 | 10:34
Komentarz:
Ta pewnie dadzą przed wyborami ze 20% a po wyborach ze 120%. Kiełbasa wyborcza i tyle wg mnie...
Komentujący: data: 2011-09-18 | 09:07
Komentarz:
beda podwyzki dla wojska w 2012 ok 10%
Komentujący: data: 2011-09-17 | 21:39
Komentarz:
Z tymi nauczycielami to jest tak że rząd zrobi krzywdę kobietom.Dlaczego w szkolnictwie jest miażdżąca przewaga kobiet (podobnie z pielęgniarkami)? Bo słabo płacą !!! Jeżeli w szkolnictwie będą stawki podobne jak w sektorze przedsiębiorstw to bardzo szybko mężczyźni wyprą kobiety. Bo kto zostawał nauczycielem ? Ten kto nie miał szans w przedsiębiorstwach (które płacą o niebo lepiej niż szkoły). Teraz sytuacja się zmieni bo pensje będą podobne a i robota spokojniejsza (brak wyjazdów, pensum 18 godzin, wakacje itp.). Może rządowi o to chodzi żeby lepiej wykształceni przekazywali wiedzę młodym pokoleniom. Wykształconych kobiet może jest więcej ale te z dyplomem inżyniera politechniki można na palcach policzyć. A jak wiemy język polski, historia i geografia nie stymulują rozwoju gospodarczego i cywilizacyjnego.
Komentujący: data: 2011-09-17 | 21:23
Komentarz:
Było być nauczycielem !Resort oblicza, że od 2015 r. minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego pracowników uczelni publicznych będą o co najmniej 30 proc. wyższe w stosunku do 2012 r.
Komentujący: data: 2011-09-17 | 19:55
Komentarz:
Do 17.14 święta prawda ! Zrzucić mundur, który i tak jest już opluty !
Komentujący: data: 2011-09-17 | 19:52
Komentarz:
A i po znajomości zaliczany WF. Ktoś uzdrowi ta sytuację ?
Komentujący: data: 2011-09-17 | 19:49
Komentarz:
Po znajomości zatrudniane są rodziny, po znajomości nagrody pieniężne itp.A później się dziwią, że w przeciągu 7 miesięcy 4.800 żołnierzy rzuciło kwity.
Komentujący: data: 2011-09-17 | 19:46
Komentarz:
Komentujący: heniek data: 2011-09-17 | 18:56
Komentarz:
Atmosfera w wojsku jest coraz gorsza. Dużą rolę odegrało tutaj zamieszanie z emeryturami i ciągłe straszenie żołnierzy zmianami! 2010, 2011, 2012 - zero podwyżek w wojsku! I jeszcze jedno: w wojsku awansuje się na kolejne stanowiska po znajomości. Jedni chodzą w stopniu kilkanaście lat, a ci którzy mają "plecy" awansują co 1,5 - 2 lata. I tak to wygląda! Gdzie tu polityka kadrowa?!
Komentujący: data: 2011-09-17 | 17:14
Komentarz:
Już za późno na jakiekolwiek działania. Najlepsi już odeszli i ustawili się w cywilu. I na pewno nie wrócą. Pracodawcy już zwietrzyli możliwość pozyskania pracowników w których nie muszą inwestować bo MON zrobił to za nich. Jako przykład podam moją skromną osobę. MON przez 15 lat zainwestował we mnie 500 tys. zł (informatyka). Pracodawcy na rozmowach po obejrzeniu mojego CV rechotali trzymając się za brzuch z naiwności MON-u a zwłaszcza z tego że MON w zamian za moje kwalifikacje płacił mi 750 euro (szukałem pracy tylko w międzynarodowych korporacjach). A jak dowiedzieli się że mogą obniżyć koszty mojej pracy ze względu na brak składek do ZUS to się zesrać chcieli - wydzwaniali od samego rana do późnego wieczora. Panowie, nie ma się co czaić - nawet żołnierz któremu się wydaje że ma słabe kwalifikacje tak naprawdę jest w lepszej sytuacji niż cywil. Nawet posiadanie np. prawa jazdy kategori C (które można zrobić z rekonwersji) daje duże szanse na dobrą pracę. Zróbcie tak jak ja - złóżcie swoje CV na kilku portalach internetowych oferujących pracę a pracodawcy sami się odezwą. W dobie kryzysu każdy tnie koszty, a pracownik za którego nie trzeba płacić ZUS-u to dar z niebios. Życzę powodzenia - naprawdę jesteście tego warci żeby dobrze zarabiać a nie służyć za jałmużnę i w dodatku być opluwani przez społeczeństwo za przyzwoleniem rządu. Plucie na ludzi którzy noszą mudur z godłem narodowym w kraju z taką historią i położeniem geopolitycznym jest samobójstwem i samozagładą. PS. I znowu rząd utopi kolejne miliardy w odtworzenie gotowości bojowej jak tylko się zorientuje do czego doprowadził (pierwsze kroki już podjął... Miejmy nadzieję że Pan generał Skrzypczak coś sensownego wymóżdży).
Komentujący: data: 2011-09-17 | 16:03
Komentarz:
panowie trzeba wycofać wnioski o odejście Skrzypczak nam załatwi,emerytury.będzie fajnie powszechny dla Skrzypczaka.
Komentujący: A ILU ODESZŁO W STYCZNIU TEGO ROKU,O TYM NIE PISZĄ.4800 TYLKO W LISTOPADZIE data: 2011-09-17 | 16:00
Komentarz:
Tagi: Tomasz Siemoniak, Wojsko Polskie Rozmiar tekstu: standardowyRozmiar tekstu: średniRozmiar tekstu: duży Drukuj IVONA Webreader. Wciśnij Enter by rozpocząć odtwarzanie Niepokojące zjawisko w polskiej armii dzisiaj, 13:44 KDP / PAP - Rośnie liczba żołnierzy, którzy chcą odejść ze służby. W tym roku jest już ich prawie pięć tysięcy. Dlatego MON powołał specjalny zespół, który ma znaleźć wyjście z sytuacji ? poinformował rzecznik prasowy ministerstwa Jacek Sońta. - Minister Tomasz Siemoniak, przychodząc do resortu, zastał już tę sytuację. Większość próśb o odejście z wojska złożono w pierwszym półroczu" ? powiedział Sońta. Jak dodał, w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy tego roku chęć odejścia do cywila zgłosiło ponad 4,8 tys. żołnierzy; w analogicznym okresie 2010 r. było ich 2,7 tys. Sońta podkreślił, że sprawa odejść była omawiana przez kierownictwo resortu już na początku sierpnia, zaraz po tym, jak ministrem obrony narodowej został Tomasz Siemoniak. MON jest szczególnie zaniepokojony tym, że znaczny odsetek odchodzących ze służby to młodzi żołnierze z krótkim stażem. W ostatni poniedziałek w ministerstwie powołano specjalny zespół ds. odejść, na jego czele stanął b. dowódca Wojsk Lądowych, a obecnie doradca szefa MON gen. Waldemar Skrzypczak. REKLAMA Według tygodnika "Polityka" obecna liczba odejść z armii jest rekordowa; w całym 2010 r. prośby o odejście z wojska miało złożyć 5,5 tys. żołnierzy, w 2009 r. ? 3 tys., w 2008 r. ? 3,5 tys., a w 2007 r. ? 4,5 tys. Sońta w rozmowie z PAP nie potwierdził tych liczb. Z kolei gen. Skrzypczak powiedział, że kierowany przez niego zespół ma przygotować dla ministra Siemoniaka diagnozę sytuacji i zaproponować decyzje ? zarówno te do podjęcia od razu, jak i plan długofalowego działania. Skrzypczak proponuje m.in., by w pierwszej kolejności zwiększyć dodatki motywacyjne i za wysługę lat oraz podwyższyć etaty. - Dlaczego kierowca czołgu ma być w etacie starszym szeregowym, a nie może być kapralem? To jest przecież specjalista ? powiedział Skrzypczak. Wstępne propozycje długofalowych działań zespół zamierza przedstawić jeszcze w tym miesiącu. Zdaniem Skrzypczaka żołnierze odchodzą przede wszystkim dlatego, że w armii od wielu lat nie ma podwyżek. - Poza tym od wielu lat systematycznie obniżano stopnie etatowe żołnierzom, czyli ludzie, którzy mieli wyższe stopnie musieli służyć na niższych, co nie dawało im satysfakcji i w związku z tym odchodzili ? ocenił Skrzypczak. MON upatruje przyczyn sytuacji także w braku stabilizacji w siłach zbrojnych i trwającym procesie zmian w emeryturach mundurowych. Na początku czerwca, jeszcze za czasów poprzedniego kierownictwa, resort obrony wydał komunikat, który miał powstrzymać żołnierzy chcących odejść do cywila. Podkreślono w nim, że planowane zmiany w emeryturach mundurowych obejmą tylko tych żołnierzy, którzy rozpoczną służbę po wejściu reformy w życie. Ówczesny rzecznik prasowy ministerstwa Janusz Sejmej tłumaczył, że komunikat to reakcja na plotki, które powodują, że żołnierze częściej rozpytują przełożonych o możliwość odejścia ze służby. Reformę emerytur mundurowych przygotowuje rządowo-związkowy zespół pod kierownictwem ministra Michała Boniego. W końcu sierpnia jego prace zostały zawieszone na czas kampanii wyborczej, ale wcześniej strony porozumiały się co do wydłużenia wieku emerytalnego. Mundurowi mają nabywać prawo do emerytury po 25 latach służby, a nie tak jak dziś po 15 latach. Wciąż dyskutowany jest natomiast wiek, po ukończeniu którego nabywałoby się uprawnienia emerytalne. Rząd proponuje, by było to 55 lat, związkowcy ? 50. Żołnierze i funkcjonariusze, którzy już są w służbie, będą mogli wybrać między starym a nowym systemem emerytalnym. W Wojsku Polskim służy ok. 100 tys. żołnierzy. Ponad 10 tys. ludzi liczą natomiast Narodowe Siły Rezerwy.
Komentujący: data: 2011-09-17 | 08:53
Komentarz:
To prawda ! Po powrocie siedzi 3-4 miesiące i znowu jedzie na ochotnika. Jeżdżą na misję z własnej woli za kasą! A JAK STANIE SIĘ NIESZCZĘŚCIE to wtedy roszczenia ! Pazerność !!!!!!!!!!!!!!!!!1
Komentujący: data: 2011-09-16 | 20:12
Komentarz:
doić z MON-u ile się da - nikt tu nie jest padlinożercą tylko korzysta z sytuacji - każdy z nas zrobiłby to samo - a że z MON-u można nieźle wydoić każdy wie.
Komentujący: benek data: 2011-09-16 | 16:03
Komentarz:
to nie mon ich wysyła,oni sami tam jadą mon tylko im proponuje/na 1 który u mnie nie jedzie jest 30 innych,ludzie się zabijają po to żeby zarobić,a po tym płacz matki nad zasra..m dzieckiem że mąż zginął,a kto go tam wysłał głupia cip...
Komentujący: data: 2011-09-16 | 15:29
Komentarz:
Jeżeli MON nie chce wypłacać odszkodowań to niech nie wysyła żołnierzy na misje bo Irak czy Afganistan to nie wojna narodowo-wyzwoleńcza. I zgodnie z logiką jesteśmy dla tych państw agresorami, chyba że przyjmiemy konwencję stalinowską według której sowieci wkroczyli do Polski w 1939 roku. Wysyłanie polskich żołnierzy to frajerstwo bo nic z tego nie mamy w porównaniu np. do USA. W czasie drugiej wojny światowej USA dostarczały sprzęt i uzbrojenie do Europy i stwierdziły że jest to super biznes i od tej pory są w stanie ciągłej wojny bo produkcja uzbrojenia to podstawa ich gospodarki (Każdy ekonomista wam to powie że aby pobudzać wzrost gospodarczy trzeba produkować dobra które nie są na sprzedaż dla obywateli którzy je produkują i tak przy dużych kryzysach buduje się drogi i infrastrukturę lub produkuje uzbrojenie). Obecny kryzys gospodarczy zapoczątkowany w USA jest związany z brakiem sukcesów w Iraku i Afganistanie które miały być tylko preludium do podboju Iranu - lidera Bliskiego Wschodu który decyduje o wydobyciu i cenach ropy w całym świeci arabskim.
Komentujący: data: 2011-09-16 | 12:04
Komentarz:
widze dominuje tu samokrytycyzm i dobrze Ja też jestem przeciwny. szkoda ze rodziny tych którzy zgineli pod Smolenskiem mają zupełnie inny tok myślenia padlinożerczych sępów.
Komentujący: data: 2011-09-16 | 11:35
Komentarz:
I tak doją Nasze POdwyżki ale jak co to mówią,że jesteśmy darmozjadami, za dużo zarabiamy itp.!!!!
Komentujący: data: 2011-09-16 | 11:33
Komentarz:
"Prócz tego z polisy wykupionej przez MON przysługuje odszkodowanie w wysokości 250 tys. zł. Wojsko wypłaca też inne świadczenia: zasiłek pogrzebowy, zapomogi finansowe, renty rodzinne, stypendia oraz pomoc na kontynuowanie nauki lub zmianę zawodu." pazerność rodzin nie ma granic !
Komentujący: zaza data: 2011-09-16 | 11:24
Komentarz:
Prawnicy ja hieny - dla nich liczy się kasa, kasa i jeszcze raz kasa.
Komentujący: a data: 2011-09-16 | 11:22
Komentarz:
Skandal - wycisnąć wszystko co się da. Nie zgadzam się na to - nie z moich podatków!!!!
Komentujący: data: 2011-09-16 | 10:38
Komentarz:
Nigdy wiecej nie porównywać mi tu co wypłaca się w USA Niemczech i innych krajach Starej Zachodniej Europy bo nie ma do czego w USA żołnież w stopniu sierżanta zarabia 3500 USD a na misji dodatkowo ok 1500 USD plus rodzina ma różnego rodzaju profity socjalne Nigdy nie powinno sie porównywać USA do biednej Polski Co to za porównania Porównajcie Rumunie Kongo lub Muczacze a nie rase bogaczy i panów tego Świata
Komentujący: data: 2011-09-16 | 09:10
Komentarz:
i to jest marnotrawienie kasy,ilu jest ludzi w polsce którym taka pomoc jest potrzebna,jechali z własnej woli po rozmowie z żoną,kochanką,rodzicami itd-a teraz chce im się odszkodować/co za kraj,wypłacić takie kwoty ludziom wypadków samochodowych które nie powstały z ich winy.
Komentujący: data: 2011-09-16 | 07:55
Komentarz:
Nie należy się rodzinom nawet 1zł. Jechali na misję z własnej woli za kasą! Rodziny i Żołnierz mieli świadomość ryzyka... Jestem przeciwna. Żona poległego żołnierza.
Komentujący: data: 2011-09-16 | 07:55
Komentarz:
można tak trzy osobową rodzinę ustawić praktycznie do końca życia :)
Następny

Galerie

Najnowsza prezentacja Fundacji

Promocja WDW



Reklama



redakcja | regulamin | polityka prywatności | nasi partnerzy | reklama | multimedia | mapa serwisu

 

2008 Portal-mundurowy.pl
Projekt został zrealizowany przy wsparciu udzielonym przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz Norweskiego Mechanizmu Finansowego oraz budżetu Rzeczypospolitej Polskiej w ramach "Funduszu dla Organizacji Pozarządowych".
 

Powered by CMS HYDRAportal 2