2010-05-19

Przed rekrutacją do Narodowych Sił Rezerwowych

        
Wojsko chce w 2010 r.  pozyskać ok. 10 tysięcy żołnierzy Narodowych Sił Rezerwowych. Jest to duże wyzwanie dla szefa MON i  nowego szefa SG WP.  Nabór  kandydatów  rozpocznie się w III kw. br.  Na utworzenie NSR budżet MON przeznaczył w tym roku ok. 114 mln zł.
 

Obecnie w jednostkach wojskowych dobiega końca typowanie  stanowisk dla żołnierzy   Narodowych Sił Rezerwowych. Zgodnie z wytycznymi I zastępcy szefa  SG WP  z 26 lutego br.  najwięcej ( ok. 30 proc.)  stanowisk czasu pokoju przewidziano w siłach niższej gotowości, ok. 20 proc. w siłach o wydłużonym  terminie gotowości, a tylko ok. 15 proc. w siłach wysokiej gotowości.  Co to w praktyce oznacza? Wzorem innych państw NATO żołnierze rezerwy pełniący służbę w ramach NSR przeznaczeni byliby głównie do:
  • uzupełnienia określonych jednostek wojskowych przewidywanych do użycia w sytuacjach kryzysowych; 
  • zwalczania klęsk żywiołowych i likwidacji ich skutków;
  • służby w strukturach medycznych;
  • wzmocnienia realizacji misji wojskowych poza granicami kraju.  
Podstawowym źródłem tworzenia zasobów osobowych NSZ  mają być  żołnierze po zwolnieniu z zawodowej służby wojskowej oraz inni żołnierze rezerwy.  Ochotnicy, którzy nie posiadają przeszkolenia wojskowego byliby kierowani do służby przygotowawczej. Ale – jak zapowiada Sztab Generalny WP – pierwsze szkolenia odbędą się  dopiero w 2011 r.

W praktyce służbę w NSR mogą pełnić kandydaci na żołnierzy zawodowych,  którzy są po zasadniczej służbie zawodowej, przeszli proces kwalifikacyjny i nie mogą objąć etatu, bo nie ma dla nich wolnych stanowisk. Przykładowo w 2  Mazowieckiej  Brygadzie Saperów  jest ok. 200 takich osób. Tymczasem – jak informuje płk. Waldemar Zakrzewski, dowódca 2 MBSap. – brygada zgłasza zapotrzebowanie na ok. 250 żołnierzy NSR, głównie operatorów maszyn

Czy kandydaci na żołnierzy zawodowych zgodzą się na zawarcie kontraktu  i nadanie przydziału  kryzysowego, który jest płatny tylko w okresie  powołania na ćwiczenia?  Tego obawia się  wielu komendantów wojskowych komend uzupełnień.  - Zamierzamy prowadzić promocję ukierunkowaną na określonych specjalistów, potrzebnych nie tylko  w Kazuniu Nowym, gdzie znajduje się brygada saperów – uważa ppłk Krzysztof Siennicki, komendant WKU w Nowym Dworze Mazowieckiem.  „Marchewką” mają być uprawnienia wynikające z  nowelizacji ustawy 27 sierpnia 2009 r.  o powszechnym obowiązku obrony RP (Dz. U. Nr 161, poz. 1278).

                                           Jakie uprawnienia?

Żołnierzom NSR ma przysługiwać miedzy innymi:
  • uposażenie za każdy dzień czynnej służby wojskowej;
  • zwrot kosztów przejazdów do miejsca pełnienia służby;
  • prawo do nagród z tytułu wzorowej realizacji zadań służbowych.
    A ponadto świadczenia w naturze w czasie czynnej służby takie jak:
  • bezpłatne zakwaterowanie zbiorowe;
  • bezpłatne umundurowanie (wyłącznie polowe) i wyekwipowanie wojskowe;
  • bezpłatne wyżywienie.
W planach przewiduje się także zapewnienie żołnierzom NSR opieki medycznej i stomatologicznej oraz zaopatrzenie w produkty lecznicze  i świadczenia zdrowotne, a także  urlop na czas szkolenia i służby w NSR przy zachowaniu praw do awansu, nagród, urlopów, ochrony socjalnej, itp.  Istotną motywacją dla żołnierzy NSR z niepełną emeryturą wojskową  ma być zaliczenie czasu służby  do wysługi emerytalnej. Te propozycje mają  m.in. zachęcić byłych lekarzy wojskowych  do wyjazdu ma misje zagraniczne. MON opłacałby składki z tytułu ubezpieczenia społecznego i zawodowego w okresie pełnienia czynnej służby wojskowe. W praktyce  jest służba  dla pasjonatów wojska.

                                   Należy udać się do WKU
 
Przypomnijmy, że warunkiem pełnienia czynnej służby wojskowej w  ramach NSR jest zawarcie kontraktu i nadanie  przydziału kryzysowego. Kontrakt z dowódcą jednostki  wojskowej będzie zawierany od 2 do 6 lat, z możliwością przedłużenia, jednak  łączny czas pełnienia  służby   nie może przekroczyć  do 15 lat. W latach 2010-2011 MON zamierza powołać po 10 tysięcy żołnierzy NSR. Najwięcej  do Wojsk Lądowych.  Jak informuje Zespół ds. Profesjonalizacji Sił Zbrojnych (P-1) SG WP, wojsku szczególnie zależy na rezerwistach posiadających deficytowe specjalności lub umiejętności, zwłaszcza  na personelu medycznym,  tłumaczach,  prawnikach,  psychologach czy informatykach.

 Nabór do NSR będzie miał charakter terytorialny. Rekrutację i promocję mają prowadzić  wojskowe komendy uzupełnień. Jak  twierdzi Sztab Generalny WP,  będzie ona  ograniczona i adresowana  do konkretnych osób na podstawie danych zgromadzonych w systemie informatycznym  Spirala – ZINT. Jednak chętni, którzy posiadają  przeszkolenie  wojskowe  mogą złożyć  wniosek do wojskowego komendanta uzupełnień. 

Do wniosku – odpowiednio uzasadnionego i umotywowanego - dołącza się:
  •  życiorys;
  •  odpis skrócony aktu urodzenia;
  •  odpis lub kopię uwierzytelnioną dokumentu stwierdzającego posiadanie wymaganego wykształcenia oraz zaświadczenie szkoły, o którym mowa w art. 50 ust. 4 ustawy, w przypadku jeżeli osoba składająca wniosek pobiera naukę;
  • odpis lub kopię uwierzytelnioną świadectwa pracy;
  • kopię posiadanego poświadczenia bezpieczeństwa;
  • aktualną informację o osobie z Krajowego Rejestru Karnego;
  • zaświadczenie pracodawcy o zatrudnieniu;
  • inne dokumenty mające wpływ na nadanie przydziału kryzysowego, w szczególności potwierdzające posiadane kwalifikacje i uprawnienia zawodowe oraz umiejętności, w tym certyfikaty językowe, świadectwa ukończenia szkół, kursów lub uzyskania specjalizacji zawodowych, zaświadczenia o prawie wykonywania zawodu, kwalifikacjach, uprawnieniach zawodowych lub umiejętnościach.
                            Kontrakty i szkolenie 
             
W ocenie specjalistów, problem – na określonych stanowiskach - może być uzyskanie poświadczenia bezpieczeństwa, zdanie egzaminu ze sprawności fizycznej ( wymagania są takie same jak u żołnierzy zawodowych) oraz akceptacja kierownika zakładu dla tzw. ćwiczeń  rotacyjnych, trwających do 30 dni w roku w dniach ustalonych przez dowódcę jednostki wojskowej. 

Należy przypomnieć, że powoływanie rezerwistów do czynnej służby wojskowej  w czasie pokoju  będzie możliwe w oparciu o okresową służbę wojskową.  W czasie jednego kontraktu maksymalny czas pełnienia okresowej służby wojskowej został ograniczony do 24 miesięcy z możliwością jego przedłużenia  o kolejne 12 miesięcy za zgodą żołnierza.   Chodzi o możliwość pełnienia służby w polskich kontyngentach wojskowych. Za czas pełnienia służby okresowej żołnierze NSR będą otrzymywać uposażenie analogiczne jak żołnierze zawodowi.

Kontrakt będzie zawierał dowódca jednostki wojskowej na takie stanowisko,  na które ochotnik ma otrzymać przydział kryzysowy. Kontrakty jednorazowo będą mogły być podpisywane na okres do 6 lat, z możliwością ich powtarzania, aż  do 50 roku życia.   Natomiast żołnierze  posiadający stopień podoficerski lub oficerski  mogą służyć w NSR do 60 roku życia. Łączny czas służby

                Połowę  – dla pracodawców 
 
Sztab Generalny WP szacuje, że koszty utrzymania żołnierzy NSR wyniosą w 2010 r.   ponad 114 mln zł, z czego niemal połowę mogą otrzymać pracodawcy  z tytułu rekompensaty ponoszonych kosztów. Do tych wydatków  zaliczono:
  • świadczenia rzeczowe (żywienie, leczenie, zakwaterowanie i umundurowanie) ponoszone na utrzymanie żołnierzy rezerwy w okresie ćwiczeń wojskowych;
  • uposażenie za okres odbywania ćwiczeń wojskowych;
  • rekompensaty dla pracodawców zatrudniających żołnierzy NSR (do wysokości 2,5 – krotności przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, czyli obecnie ok. 270 zł dziennie za pracownika).      
Ryszard Choroszy
Foto: kpt. Dariusz Urban

Więcej informacji znajduje się w Vademecum NSR [Doc, 360 KB], przygotowanym przez Sztab Generalny WP.

drukuj



Komentujący: Czesiek data: 2010-09-04 | 10:16
Komentarz:
Panie Choroszy... Nie promuj Pan bzdur. NSR to PORAŻKA!!! Babol pod względem sprawności armii i oszustwo względem kandydatów. Gwarantuję, że już niedługo psychiatra Klich będzie się z tego wycofywać.
Komentujący: data: 2010-07-29 | 11:38
Komentarz:
bylem w wojsku odsluzylem co swoje teraz mi mowia ze niemoge bo moj kregoslup jest krzywy hahahah jak brali przymusem niepatrzyli na kregoslup normalne w naszej armi
Komentujący: DJ Markus data: 2010-06-21 | 18:22
Komentarz:
Jak przedstawiciel WKU, który jest naciskany przez przełożonych ma promować NSR???????????
Komentujący: rezerwa data: 2010-06-21 | 15:59
Komentarz:
czytam to i nie mogę uwierzyć że nasza armia tak się stacza.sam się staram o powołanie na zawodowego i nic tłumaczą że pieniędzy nie maja,żal... kurcze czy oni nie rozumieją ze żołnierz musi być prawdziwym żołnierzem z krwi i kości a nie jakimś barmanem,sprzedawcą czy piekarzem jak to proponuje nam NSR.
Komentujący: Sailor data: 2010-06-16 | 00:49
Komentarz:
Może i ci z P1 są naiwni, ale czy to upoważnia agitatorów PiSiorów do prowadzenia kampanii Jarosława na tym portalu?
Komentujący: krajan data: 2010-05-26 | 16:38
Komentarz:
Byłoby jeszcze super-oszczędniej jakby osoby do NSR-u zatrudniać najpierw jako pracowników cywilnych wojska byliby oni cały czas pod ręką a pieniądze za ich służbę zasilałby państwową kasę.
Komentujący: Yuras data: 2010-05-23 | 21:11
Komentarz:
Nic mnie tak nie wkurza jak widok "kota" w mundurze (KTÓRY NIC NIE UMIE) który idzie z czapką w ręku, papierosem w zębach, śmiesznym pedalskim plecaczkiem i udaje,że nie widzi starszego stopniem - a niedawno jeszcze stał pod klatką bloku obok i ćpał jakieś g...no i chlał piwsko. Gratuluję przełożonym takich podwładnych i życzę mocnych nerwów
Komentujący: LESIO data: 2010-05-19 | 13:57
Komentarz:
Nie bardzo mogę zrozumieć użycie kilku czy kilkunastu żołnierzy NSR rozmieszczonych w strukturach etatu "P" pułku artylerii, pułku rozpoznawczego, czy BZ lub BPanc np do likwidacji skutków klęski żywiołowej. Żadna z tych struktur do tego nie jest przeznaczona, sprawia to wrażenie utopii, wielkiej ściemy. Rację bytu i szansę na realizację tych zadań miałaby struktura w całości przeznaczona do tego celu. TZN.np etat kompanii, wyposażonej w odpowiedni sprzęt i uzbrojenie, zgromadzony na terenie danej JW z 2-5cio osobowym etatem "P". Osoby te mogłyby tworzyć zalążki dowództwa np kompanii, batalionu, utrzymywałyby sprzęt w pełnej sprawności do użycia zarówno bojowego jak i do szkolenia w czasie nieobecności żołnierzy NSR, a z chwilą ich przybycia przekazać go i kierować NSR w czasie realizacji zadań. Byłoby to logiczne i celowe, a przede wszystkim ułatwiałoby to użycie NSR. A tak do czego można użyć pl rozpoznawczy lub artylerii składający się w całości z żołnierzy NSR-u a będący w strukturze etatu "p" baterii artylerii czy kompanii rozpoznawczej? Do czego to ma być przeznaczone, czy ktoś wprowadza celową destrukcję, bo odnoszę wrażenie że teoria bardzo mocno rozmija się z przygotowywaną rzeczywistością!!! A jeżeli tak to szkoda na to każdej złotówki!
Komentujący: data: 2010-05-18 | 21:54
Komentarz:
A może NSR przyda się na EURO 2012 ?
Komentujący: S-1 data: 2010-05-16 | 15:35
Komentarz:
Pan minister Klich dobrze wie, że ma słabe notowania w wojsku i o tym każdy wie. Jest to przemyślana strategia MON. Tu nie chodzi żeby było dobrze, tu chodzi o to, żeby coś się działo wokół wojska. Ja wybieram lepsze zło i zagłosuję na Kaczyńskego. PO pomału rozwala wojsko.
Komentujący: x1 data: 2010-05-11 | 08:36
Komentarz:
NSR dobre dla tych spod budki z piwem (potrzebny im czasami przerywnik ) ale nie dla normalnego człowieka który musi utrzymać rodzinę czy pracodawcy który potrzebuje pracownika a nie harcerza. P-ra wymyślił sobie że za darmo będzie miał armię.
Komentujący: PowerPointRanger data: 2010-05-09 | 19:59
Komentarz:
Chcesz dołączyć do najlepszych - Poznać tajniki PowerPointa !!!! Narodowe Siły Rezerwowe czekają na Ciebie !!!!!! Nie zwlekaj !!!!!! Jak najszybciej skontaktuj sie z najbliższą WKU !!!!! Wstąp w szeregi NSR-u !!!!!!! Pozdrowienia dla PowerPointRangersów z WKU w Nowym Dworze Mazowieckim!!!! p.s. Jeszcze Was nie rozwiązali ?????
Komentujący: data: 2010-05-09 | 14:37
Komentarz:
NSR to z pewnością kolejna kompromitacja ministra Klicha. Mam tylko nadzieją, że również gwóźdź do trumny jego kariery w MON.
Komentujący: Jarek data: 2010-05-06 | 22:21
Komentarz:
Najlepsze to to że np. Departament Kontroli zaczyna rozliczać Dowódców i WKU WSzW z ilości nagnanych do NSR przyPOmina mi to naganianie do PZPR za Komuny
Komentujący: ziutek data: 2010-05-06 | 21:21
Komentarz:
Na tą lipę się nikt mądry nie nabierze. Dojdzie do tego, że będą robić łapanki i zaciągać ich do NSR tak jak Dolasa do legii cudzoziemskiej.
Komentujący: Sebek data: 2010-05-06 | 17:04
Komentarz:
NSR kosztem etatów żołnierzy zawodowych, jak zwykle cała PLATFORMA OBYWATELSKA tylko wycinać.
Komentujący: pcm data: 2010-05-06 | 09:21
Komentarz:
czyli jeden żołnierz NSR bez jakichkolwiek ,szkoleń o ile da się ich powołać w tym roku będzie kosztował 11400zł i to koszt logistyczny tylko ?
Komentujący: ziutek data: 2010-05-05 | 23:00
Komentarz:
Te NSR to tak jak legia cudzoziemska, tak to się skończy. Można sobie poogladać film "Jak rozpętałem II wojnę światową" (pobyt Dolasa w legii). Śmiechu warte to wszystko, co za kretyn to wymyślił? Czy w tym kraju są jeszcze decydenci o zdrowych zmysłach? Ten pomysł można przyrównać do cudownej ustway pragmatycznej, która się wogóle nie sprawdziła w sferze podziału na stanowiska główne, pośrednie, szczególne. Nastąpiła tylko karuzela stanowisk i tyle.
Komentujący: EndrYu data: 2010-05-05 | 22:03
Komentarz:
Nie wiem, ale niech ktoś mi powie,że tego systemu zachęt nie wymyślił wojskowy, lub były wojskowy...bo nie wierzę,że ludzie w MON-e wierzą że kandydaci się na to nabiorą. Albo ktoś kto to wymyślił nie ma bladego pojęcia o armii.
Komentujący: strateg data: 2010-05-05 | 21:30
Komentarz:
Na Kremlu właśnie się zastanawiają, który z Polaków najlepiej rządziłby Rzeczpospolitą z punktu widzenia rosyjskiej racji stanu. Tak samo niegdyś zastanawiali się Piotr I, Katarzyna II, Stalin, Chruszczow, Breżniew, a na sam koniec Gorbaczow. Gdyby to zależało dzisiaj od moskiewskich decydentów, to zrobiliby wszystko, aby wyeliminować Jarosława Kaczyńskiego, natomiast postawiliby na Bronisława Komorowskiego. Z perspektywy interesów Kremla wybór prezydenta RP pomiędzy Kaczyńskim a Komorowskim wydaje się oczywisty. Bronisław Komorowski już od wielu lat był zwolennikiem polityki pojednania między Polską a Rosją. Był m.in. zdecydowanym przeciwnikiem rozwiązania WSI - spadkobierczyni WSW, czyli filii zbrodniczego sowieckiego GRU. To wreszcie Komorowski na oczach całego świata stanął przeciwko prezydentowi RP, a po stronie Rosji, kiedy ogłosił: "Jaka wizyta - taki zamach!". Pojednanie z Rosją, o którym ostatnio tyle mówią niektórzy politycy i media, nie powinno być celem samym w sobie i odbywać się na warunkach Moskwy, tak jak ma to ostatnio miejsce na Ukrainie. Pojednanie jest dużo bardziej potrzebne Moskwie niż Warszawie. Pojednanie na warunkach rosyjskich oznaczałoby m.in. uznanie przez Polskę wszystkich zbrodni Rosji sowieckiej, w tym agresji z 17 września 1939 roku, ludobójstwa w Katyniu, zesłań na Syberię, gwałtów i rabunków sołdatów Armii Czerwonej, a wreszcie pozbawienie suwerenności Polski w latach 1944-1990. Jak obecny władca Kremla pojmuje pojednanie z Polakami, pokazał premier Władimir Putin 7 kwietnia 2010 r., kiedy w obecności premiera Donalda Tuska nad dołami śmierci w Katyniu manipulował faktami i fałszował historię. Do pojednania potrzebna jest dobra wola dwóch stron, pojednanie może być budowane wyłącznie na prawdzie, a prawda jest zawsze znakiem sprzeciwu wobec zła. A to nie Polska, tylko Rosja była imperium zła. Polska była jego ofiarą. Pojednanie z Rosją było różnie nazywane w różnych okresach. Pod koniec wieku XVIII zwolennicy pojednania z rosyjską carycą zebrali się w Targowicy po to, aby obalić Konstytucję 3 maja 1791 roku. Od ponad dwustu lat zwolennicy niepodległości Polski nawiązują właśnie do majowej Konstytucji, natomiast Targowica stała się symbolem wszystkich tych, którzy zdradzali Ojczyznę, często przy użyciu pięknych sloganów i werbalnych zapewnień. Natomiast doświadczenie historyczne powinno uczyć, że wiarygodność kolejnych władców Kremla dla Polaków jest żadna. Dotyczy to zarówno carycy Katarzyny II, Lenina, Stalina, z Putinem włącznie. Manipulacje tego ostatniego wokół tragicznej katastrofy samolotowej pod Smoleńskiem tylko potwierdzają polską nieufność.
Komentujący: aa data: 2010-05-05 | 21:23
Komentarz:
"Polskę, być może, czekają i ciężkie przeżycia. Podczas kryzysów strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych, co służą obcym. (...) Spotykamy świat agentury, idący przeciwko nam całą siłą, całą parą, starający się nas zbrukać (...) Zwycięstwa nad agenturami nie odnieśliśmy wcale. Agentury jak jakieś przekleństwo idą dalej bok w bok i krok w krok". To jedna z ponadczasowych wypowiedzi Józefa Piłsudskiego, niestety nadal aktualnych, i to nie tylko dlatego że po narodowej katastrofie z 10 kwietnia pod Smoleńskiem Polska znalazła się w ciężkim kryzysie politycznym. Jednym z najważniejszych elementów tego kryzysu jest konieczność dokonania przedterminowych wyborów prezydenckich. Tragiczna śmierć prezydenta Rzeczypospolitej w niewyjaśnionych okolicznościach na terytorium Rosji, i to nieprzypadkowo nieopodal strasznego Lasu Katyńskiego, jest czymś dużo gorszym niż tylko kryzysem państwa. Konsekwencje tego wydarzenia są dzisiaj nieprzewidywalne, ale są oczywiste dla każdego. Także dla Rosjan. Od ponad trzystu lat rosyjska polityka zagraniczna aktywizuje się po śmierci głowy państwa polskiego. Co więcej - Rosja najpierw carska, a potem sowiecka usiłowała zawsze wywierać skuteczny wpływ na to, kto będzie stał na czele Rzeczypospolitej. Trudno sobie wyobrazić, aby teraz, w 2010 roku, obecnych władców Kremla nie obchodziło to, co się dzieje w Polsce i kto za kilka tygodni zostanie wybrany na następcę Lecha Kaczyńskiego. Moskwa nawet nie ukrywała wywierania presji politycznej w trakcie wyborów prezydenckich na Litwie, Ukrainie, Białorusi, w Gruzji oraz we wszystkich państwach dzisiaj niepodległych, a niegdyś wchodzących w skład imperium sowieckiego. Zainteresowanie współczesną Polską w Moskwie jest oczywiste, bowiem to już car Piotr I twierdził, że "Polska jest dla Rosji pomostem do Europy, a Bałtyk to nasze okno na świat". Wydaje się też całkowicie jasne, że wzrost potencjału ekonomicznego oraz modernizacja państwa polskiego są źle przyjmowane na Kremlu. Tak jak bardzo źle przyjmowana była prezydentura Lecha Kaczyńskiego, czego Rosjanie nie ukrywali, a czego ostatnim dowodem było demonstracyjne zaproszenie na uroczystości do Katynia premiera Donalda Tuska, a kategoryczne wykluczenie z nich prezydenta Kaczyńskiego.
Komentujący: marek data: 2010-05-05 | 20:26
Komentarz:
o Jakiej marchewce mówi autor? Przecież MON nie daje im nawet minimum wstyd moim zdaniem ta koncepcja nie wypali. A całe NSRy będą tak reformowane że za kilka lat nikt o nich już nie wspomni.
Komentujący: data: 2010-05-05 | 20:23
Komentarz:
"pierwsze szkolenia odbędą się dopiero w 2011 r." i dobrze, bo będą tylko d. w jednostkach zawracać, tyle będzie z tego pożytku.
Komentujący: endek data: 2010-05-05 | 20:00
Komentarz:
na klonowej zaczytują się komiksami ale wszystko do czasu
Komentujący: Tiks data: 2010-05-05 | 18:55
Komentarz:
NASTĘPNA WIELKA ŚCIEMA KLICHA !!! Dla oszczędności zapychają wszystkie wolne etaty w jednostkach NSR-ami, zamiast utworzyć dla nich nowe struktury zgodnie z przeznaczeniem.
Komentujący: pikofarad data: 2010-05-05 | 16:50
Komentarz:
NSR to wyzwanie nie tylko koncepcyjne i organizacyjne ale (co potwierdzają i wpisy w tutejszym forum) ale wydaje się, że nade wszystko mentalne. Przypinanie do coraz skromniejszej struktury totalnie zawirusowanej "oszczędzactwem" armii, mniejszej i bez wątpienia drugiej w kolejności skali potrzeb organizacji obronnej wyzwala nieomal tsunami wątpliwości. Mniej lub bardziej oficjalnie przedstawiają je nieomal wszyscy: od dowódców po szeregowych co to dopiero terminują w zawodowstwie. Koszarowa opinia jako wzorcową dla pomysłodawców pewnie nie bez powodu wskazuje na amerykańską Gwardię Narodową. Lecz poza ideą trudno tu wskazać na inne korelacje: Tam jak w całym majątku autorytetu państwa zaatlatyckiego mocarza problem oszczędności funkcjonuje w zupełnie innym wydaniu, gdy u nas oznacza wegetację na granicy wydolności z mega biurokracją. Poza wielkimi chęciami decydentów z czołowych greniów państwowości pomysł oprócz wielkiej niewiadomej generuje koncepcyjnego upiora znanego od daty wstawienia komuny do kąta historii Polski: jeśli nie może być lepiej,niechaj będzie inaczej... i oczywiście taniej. Czy pomysł NSR wypali: dziś odbierany jest jako "urzędowo skazany na sukces" - trudno jednoznacznie zawyrokować. 10 tysięcy dusz zapalonych w ideii praktycznego NSR-owania to ledwie 625 zapaleńców na województwo. (Jakby skrzyknąć fascynatów paintbool'a czy asg to pewnie by i ze swoim sprzętem dało się uzbierać - lepszym niż ten co koszarach obwarowanych sieciami alarmowymi czeka...) W czym ci ludzie mogliby pomóc strukturom wojska? Ciągle demolowanym kolejnymi poprawkami do etatów gdzie kominiarz z dnia na dzień szewcem byleby tylko utrzymać się w siodle wierzgającej organizacyjnie chlebodawczyni;- zawodowcom w moro jest niezwykle trudno podpowiedzieć. Jak bowiem doskolić specjalistę "dochodzącego" gdy gość na stałe i zawodowo w temacie miast doskonalenia się w perspektywicznym (!) i stałym rzemiośle musi pilnować zwrotnic kadrowych manowców bardziej niż tego jak i co umie. Nawet zawarowana w ustawie pragmatycznej idea zachęt podnoszenia umiejętności dla podstawowej siły sprawczej armii tj. dla pdf-ów i szeregowych poprzez gratyfikowanie i tytułowanie ich specjalistami klas kwalifikacyjnych odstawiona jest do kąta niemożności (wydania rozporządzenia wykonawczego resortu). No bo i po co? Kręci się? Tak trzymać! I można by i nad tym poziomem braku logiki w logice przejść do porządku dziennego: (zdrowy rozsądek czasem lepiej deponować na biurach przepustek niż później zwiedzać psyho-kanapy), ale w tym eneserowym zawrocie głowy trzeba dopuścić do gry również pracodawców. Tych nieczułych na pąsy i dąsy autorytetów w moro, a więc ....jedynych partnerów z którymi real kierowniczy NSR będzie musiał się liczyć. Tak więc wszelakie (rynkowe!) realne zachęty muszą być kierowane zarówno do fascynatów rezerwowego wojska jak i im płacącym. Albowiem, Regulamin Ogólny SZ RP nie ma żadnego (nooo - może poza kabaretowym) przełożenia sprawczego gospodarce wolnorynkowej. Kto więc ex catedra może być zainteresowny rezerwowym wojakowaniem: była kadra co może sobie doukładać brakującej wysługi do tzw. pełnej. I to wydaje się jedyną słuszną zajawką tego czym były żołnierz w cywilu powinien się parać. Z nabytym w zawodzie doświadczeniem i umiejętnościami a nie z nabytym później poczuciem wstydu państwowego pasożyta emerytalnego. Tak więc reasumująć: nim co... chińszczyzna nas zalewa coraz bardziej: w tym i w jej sentencyjnym wydaniu: "obyś żył w ciekawych czasach"...
Komentujący: data: 2010-05-05 | 15:16
Komentarz:
A ja mam w WKU 450 chętnych do NSR, ale nikogo nie powołam, bo 31 grudnia likwiduja moje WKU i mam to d.......... :) żartowałem nie ma chętnych i ja do tego nawet 21 palca nie przyłoże, aby kogoś namówić, bo chcę normalnie patrzeć ludziom w oczy na ulicy i aby ktoś nie wyzwał mnie kiedyś od h... Pozdrawiam naiwnych z P-1.
Komentujący: data: 2010-05-05 | 15:01
Komentarz:
Czy MON szuka uposledzonych umysłowo? Jakie to sa te niby zachęty? To zwykły zołnierz rezerwy ma płacic za wyzywienie i zakwaterowanie?
Komentujący: thi data: 2010-05-05 | 14:12
Komentarz:
"bezpłatne zakwaterowanie zbiorowe" To ma być zachęta? Przecież każdy normalny człowiek właśnie od tego ucieka. Nawet bezdomny ma lepiej, więcej może w schronisku gdzie też ma bezpłatne zakwaterowanie zbiorowe. Panowie, w schronisku to już ludzie mają :)
Komentujący: data: 2010-05-05 | 13:26
Komentarz:
ludzie walcie do NSR darmowe zakwaterowanie 20 na jednej sali zdewastowane WC itd ( ZAINTERESOWANYM SŁUŻE ZDJĘCIAMI w JAKICH WARUNKACH ĆWICZA POLSCY ŻOŁNIERZE ), wyżywienie no i nagrody AMERYKA.
Komentujący: oficer mł. data: 2010-05-05 | 11:28
Komentarz:
Chyba jestem na Białorusi lub Kubie. Debilizm.
Komentujący: data: 2010-05-05 | 11:27
Komentarz:
Komentujący: Emeryt 2009 data: 2010-05-05 | 08:33
Komentarz:
z tą rekrutacją do NSR będzie tak jak z WKU Nowy Dwór Maz., które od 01.01.2011 idzie do likwidacji. MON powinno opracować program, koncepcję lub jak by to zwał, w zakresie szkolenia żołnierzy rezerwy na przydziały mobilizacyjne. Aktualnie nic takiego nie ma i nikt tym się nie przejmuje. Za kilka lat jak zabraknie przeszkolonych żołnierzy rezerwy na przydziały mobilizacyjne będą kierować ludzi, którzy wojsko znają tylko z telewizji. Ale jakby co to wg polityków pomoże nam "kawaleria powietrzna z USA" ha ha ha!!!!
Komentujący: data: 2010-05-05 | 07:46
Komentarz:
a dlaczego nie ma artykułu o utrudnionym powrocie żołnierzy z Afganistanu? jak siedzą w kupie, prawie jeden na drugim i czekają na samoloty?
Komentujący: data: 2010-05-05 | 07:40
Komentarz:
Najmocniejsze strony NSR: - bezpłatne zakwaterowanie zbiorowe; - bezpłatne umundurowanie (wyłącznie polowe) i wyekwipowanie wojskowe; - bezpłatne wyżywienie. Podobno za WC trzeba będzie płacić 1zł.
Komentujący: data: 2010-05-05 | 07:25
Komentarz:
Takiej naiwności świat nie widział.W komunizmie to może w jakimś procencie by się to udało ale w tej zakłamanej demokracji gdzie tylko wyzysk jednych przez drugich jest traktowany jako sukces.
Komentujący: oooo data: 2010-05-05 | 07:21
Komentarz:
Dajcie słuzbe stała obligatoryjnie po 3 latach jak w mswia. A nie jakieś marnotrwienie kasy uskuteczniacie. Najlepiej szer. lub st. szer wyjeba.. po 12 latach. Po co mu emerytura. Dobrze ze odchodze z tego syfu! Gdzie nie szanuje sie podwladnych i na plakatach nie pisze sie tak : " wyjebie.y was po 12 latach" a pisza tak: "zawod zolnierz to brzmi dumnie"
Komentujący: ??? data: 2010-05-05 | 06:48
Komentarz:
Już widzę tłumy przed WKU. hahaha
Komentujący: data: 2010-05-05 | 06:23
Komentarz:
Utopia i paranoja
Następny

 

2008 Portal-mundurowy.pl
Projekt został zrealizowany przy wsparciu udzielonym przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz Norweskiego Mechanizmu Finansowego oraz budżetu Rzeczypospolitej Polskiej w ramach "Funduszu dla Organizacji Pozarządowych".
Autorami zdjęć od lewej są: Archiwum ZHP, kpt. K. Płażuk, Krzysztof Niemiec (Straż Graniczna), Marek Krupa (KG Policja), Archiwum KG Państwowej Straży Pożarnej.

Powered by CMS HYDRAportal 2